Czasami Prostują Skrzywione Myślenie... Każdy powinien znaleźć tu Coś Dla Siebie Ale nie dla każdego to Miejsce jest
środa, 15 kwietnia 2015
wtorek, 14 kwietnia 2015
To Nie Był Film... Coś O Mnie i O Tobie...
Zamknę oczy aby schować się
Moje życie to wiatr
Z moim cieniem jestem sam
Ukryta twarz oznacza że wiesz
coś z czym nikt nie godzi się!
Dziwny sen...
Coś (i Ktoś) Co Tobie Kiedyś Wydawało Się i Wydawał Całym Światem Nagle Zmienia Postać Rzeczy i To Na Tle Tylu... Lat!
Właściwie Czymże Jest Miłość W Obliczu Tego (?)
i Czymże Jest Człowiek (?)
To wstyd to złość to dzień to noc to blask to cień to znak
Że miłość jest tym czego chcę
Że miłość jest... Właściwie Czymże Jest Miłość W Obliczu Tego (?)
i Czymże Jest Człowiek (?)
i Po co ten stres, myślisz, że nie masz nic
Warto starać się
Powiedz, czy naprawdę nic nie jesteś wart, Wart Tej Chwili Życia
Znajdź to w sobie, tak...
Ten kraj jest jak psychodeliczny lot... Czujesz, że nie zmienisz nic
Spróbuj wziąć z tego coś!
To przecież Twoje! życie jest
Popełniaj błędy i naprawiaj je
Gdy dotkniesz dna odbijaj się!
Wykorzystaj czas, drugiego już nie będziesz miał!
Nie poddaj się, bierz...
I pomyśl, że na drugie nie masz szans!
Odetchnij więc, zastanów się
Zachłyśnij Się Powietrzem i
Znajdź jego sens, bierz życie na swój sposób!
I ciągle szarp!, i zmieniaj je!
Przed siebie idź, i ciągle walcz, przed siebie idź !
i Choć Świat wypadł mi z moich rąk
Jakoś tak nie jest mi nawet żal
Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć?, bo ja też
Chyba tak chciałem przez cały czas,
lecz
Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy Tobie
Wieje wiatr, pachnie wiosną, Bo Tym Razem Wiosną Jestem i wiem
Że Ty łatwo tak zgodził(a)ś na to się i
Jeśli muszę i wybrać będę mogła jak odejść
Stanę Się Na Powrót Panią Zimą
Bo przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Tylko Ty Ten Świat Zobaczyłeś!
Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić
To przecież wiesz...
Chciałbym...
nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości tylko...
Przy Tobie
Zróbmy to, tak, by nikt nie widział
Żywopłot Budując...
W rękach trzymać przeznaczenie, jego panem być
nie potrafię zapomnieć
Wyrazu oczu, - strachu
Ręce drżały i drżą - nie wiem, z podniecenia czy ze strachu?
Rozgarniam dłonią chmury
Widzę twarz
Nocną czerwień nieba
Na skrzydłach ptaków...
W górę wznosi nas wiatr. . .
Kalejdoskop barw...
Wysoko nad nami
Pojawia się blask
Z półmroku z otchłani...
Wynurza się mgła :)
Pukając w bramy raju
Wzywam kwiat
Biały kwiat tak
Oboje w boskim lęku!
Stawiamy czas ponad czas . . .
Widzę twarz
Nocną czerwień nieba
Na skrzydłach ptaków...
W górę wznosi nas wiatr. . .
Kalejdoskop barw...
Wysoko nad nami
Pojawia się blask
Z półmroku z otchłani...
Wynurza się mgła :)
Pukając w bramy raju
Wzywam kwiat
Biały kwiat tak
Oboje w boskim lęku!
Stawiamy czas ponad czas . . .
Dla Ciebie mógłbym zrobić wszystko
Co zechcesz powiedz tylko...
Naprawdę na dużo mnie stać!
Dla Ciebie mogłabym wszystko zmienić...
Mogłabym nawet uwierzyć!(?)
i Nie zamknęłabym Cię w klatce,
Pozwoliłabym Rozwinąć Skrzydła...!
Uwielbiam na Ciebie patrzeć
To wszystko czego chcę
To wszystko czego mi brak! To wszystko czego ja nigdy nie będę miał!!
Otwórz oczy zobacz sam!
Przed nami mgła...
Czy to koniec już???
Białe światło chce do niego iść
...
Nie wierz nigdy, kiedy mówię, że nie chcę...
Ty i tak będziesz o tym wiedzieć!
Kochaj mnie, to takie łatwe . . .
Wystarczy tylko za siebie nie patrzeć!
Znów przyjdzie Mi założyć bo zakładam twarz
Nie dając nikomu szans!
To jedyny sposób jaki znam...
Ostatnie Widzenie…
Miliony Srebrnych Łez… - Dzień W
którym Pękło Niebo
Tylko Ty i Ja
Mała Aleja Róż
Wokół Sami Lunatycy
Dzikość
Mego Serca
Wszystko Wzięło W Łeb
Cała W Trawie
(Czerwony Jak Cegła)
Człowieku Co Się Z Tobą
Dzieje... Wehikuł Czasu – To Byłby Cud!
piątek, 10 kwietnia 2015
Szeptem Kołysz Mnie...
A gdy myśli zastygną
w chłodnym bezruchu, szczęściem jest spotkać dłonie, które zlęknione
ciało czułością otulą…
Drżysz jeszcze opuszkami, gdy
noc nas pieści nad przepaścią świtu, dotykiem jesteś, dniem całym, gdy sen
otwiera oczy na czułość szeptu...
piątek, 3 kwietnia 2015
Single – „Zmora” XXI Wieku
Pragną miłości, ale nie wypatrują księcia na białym koniu bądź
księżniczki na ziarnku grochu. Są jednak i tacy, którzy mówią ,,nie’’ trwałym
związkom.
- Trzeba sobie zadać pytanie, na ile rzeczywiście tak czują, a
na ile jest to maska, za którą chowają się przed światem.
Niegdyś tak było, dziś zdejmuję tą maskę…
Ważne jest to, co dla kogo oznacza szczęście. Jeden będzie
szczęśliwy, mając wysoki status materialny, inny może być biedny jak mysz
kościelna, ale za to nie wyobraża sobie życia bez partnera i gromadki dzieci.
Najważniejsze to być szczerym w stosunku do samego siebie. Nie zawsze jednak przyznają się do tego przed
znajomymi czy rodziną. Dla nich mają maskę, w której grają rolę szczęśliwych i
spełnionych. Kluczem do sukcesu jest samoakceptacja. Póki nie będziemy w stanie
zaakceptować siebie i swojego życia – jakiekolwiek by ono było – nie będziemy
szczęśliwi. Prawda jest taka, że posiadanie męża, żony i dzieci też nie jest
gwarancją szczęścia.
Człowiek jest jednak z natury istotą stadną…
- Życie w parze jest mimo wszystko dla nas bardziej naturalne
niż w pojedynkę. Partner daje nam poczucie bezpieczeństwa – dla jednych
emocjonalnego, dla drugich materialnego, a jeszcze inni obie te rzeczy łączą.
Trzeba by jednak zastanowić się, co stoi u podstaw takich decyzji. Zawód,
jakiego doznali w przeszłości?
To wszystko ma znaczenie
i determinuje to, kim jesteśmy i jakich dokonujemy wyborów…
czwartek, 2 kwietnia 2015
Dojrzałam / Rozmowa sama ze sobą
Dojrzałość to ciekawa sprawa, bo bywają dojrzałe dzieci i niedojrzali dorośli.
Z dojrzałością trzeba się pogodzić.
Realizować odłożone pasje, ruszać się. Nauczyć się znowu śmiać. Nic tak jak śmiech
nie odmładza.
Wiesz, także dziś myślę, że nikt nie jest w stanie mnie skrzywdzić. Bo mam muzykę. Dzięki przyjaźni z nią chyba mogę o sobie powiedzieć, że jestem silna, niewielu rzeczy
w życiu się boję.
Myślałaś wtedy o końcu?
M y ś l a ł a m i bardzo go nie c h c i a ł a m.
Bo mnie się mimo wszystko szalenie na świecie podoba.
Niech sobie ludzie mówią, co chcą, ale mnie się podoba życie nawet w trudnych chwilach
- gdy pojawiają się przeciwności. Bylebym tylko mogła brać w tym udział, po prostu mogła być. By starczyło mi tylko sił...
Wiesz, ja w ogóle dobrze się czuję w swojej skórze, w tym miejscu mojego życia.
Co myślę o przemijaniu?? Żeby trwało jak najdłużej :)
Szczęście nie oznacza, że obsypują cię wszystkimi możliwymi dobrami, p i ę k n y m i słowami. Szczęście to jest to, co sobie sama wypracujesz, jak się rozwiniesz.
Chciałabym, żeby moje życie było pozytywne, ładne, radosne. Ja wciąż gram w zielone
i tak będzie, dopóki los pozwoli. I wiesz co? Muszę czuć, że nastąpi jakiś ciekawy ciąg dalszy. ...
Z dojrzałością trzeba się pogodzić.
Realizować odłożone pasje, ruszać się. Nauczyć się znowu śmiać. Nic tak jak śmiech
nie odmładza.
Wiesz, także dziś myślę, że nikt nie jest w stanie mnie skrzywdzić. Bo mam muzykę. Dzięki przyjaźni z nią chyba mogę o sobie powiedzieć, że jestem silna, niewielu rzeczy
w życiu się boję.
Myślałaś wtedy o końcu?
M y ś l a ł a m i bardzo go nie c h c i a ł a m.
Bo mnie się mimo wszystko szalenie na świecie podoba.
Niech sobie ludzie mówią, co chcą, ale mnie się podoba życie nawet w trudnych chwilach
- gdy pojawiają się przeciwności. Bylebym tylko mogła brać w tym udział, po prostu mogła być. By starczyło mi tylko sił...
Wiesz, ja w ogóle dobrze się czuję w swojej skórze, w tym miejscu mojego życia.
Co myślę o przemijaniu?? Żeby trwało jak najdłużej :)
Szczęście nie oznacza, że obsypują cię wszystkimi możliwymi dobrami, p i ę k n y m i słowami. Szczęście to jest to, co sobie sama wypracujesz, jak się rozwiniesz.
Chciałabym, żeby moje życie było pozytywne, ładne, radosne. Ja wciąż gram w zielone
i tak będzie, dopóki los pozwoli. I wiesz co? Muszę czuć, że nastąpi jakiś ciekawy ciąg dalszy. ...
Poranek
Nieznacznie z wilgotnego wykradł się mroku
Świt bez rumieńca, wiodąc dzień bez światła w oku.
Dawno wszedł dzień, a jeszcze ledwie jest widomy.
Mgła wisiała nad ziemią, jak strzecha ze słomy
Nad ubogą Litwina chatką; w stronie wschodu
Widać z bielszego nieco na niebie obwodu,
Że słońce wstało tędy ma zstąpić na ziemię,
Lecz idzie niewesoło i po drodze drzemie.
...........................................................................
I w lasach cisza. Ptaszek zbudzony nie śpiewa,
Otrząsnął pierze z rosy, tuli się do drzewa,
Głowę wciska w ramiona, oczy znowu mruży
I czeka słońca. Kiedyś u brzegów kałuży
Klekce bocian; na kopach siedzą wrony zmokłe,
Rozdziawiwszy się, ciągną gawędy rozwlokłe,
Obrzydłe gospodarzom jako wróżby słoty *.
Gospodarze już dawno wyszli do roboty.
Już zaczęły żniwiarki * swą piosnkę zwyczajną,
Jak dzień słotny ponurą, tęskną, jednostajną,
Tym smutniejszą, że dźwięk jej w mgłę bez echa wsiąka;
Chrząsnęły sierpy w zbożu, ozwała się łąka,
Rząd kosiarzy otawę siekących wciąż brząka,
Pogwizdując piosenkę; z końcem każdej zwrotki
Stają, ostrzą żeleźca i w takt kują w młotki.
Ludzi we mgle nie widać, tylko sierpy, kosy
I pieśni brzmią jak muzyk niewidzialnych głosy.
Świt bez rumieńca, wiodąc dzień bez światła w oku.
Dawno wszedł dzień, a jeszcze ledwie jest widomy.
Mgła wisiała nad ziemią, jak strzecha ze słomy
Nad ubogą Litwina chatką; w stronie wschodu
Widać z bielszego nieco na niebie obwodu,
Że słońce wstało tędy ma zstąpić na ziemię,
Lecz idzie niewesoło i po drodze drzemie.
...........................................................................
I w lasach cisza. Ptaszek zbudzony nie śpiewa,
Otrząsnął pierze z rosy, tuli się do drzewa,
Głowę wciska w ramiona, oczy znowu mruży
I czeka słońca. Kiedyś u brzegów kałuży
Klekce bocian; na kopach siedzą wrony zmokłe,
Rozdziawiwszy się, ciągną gawędy rozwlokłe,
Obrzydłe gospodarzom jako wróżby słoty *.
Gospodarze już dawno wyszli do roboty.
Już zaczęły żniwiarki * swą piosnkę zwyczajną,
Jak dzień słotny ponurą, tęskną, jednostajną,
Tym smutniejszą, że dźwięk jej w mgłę bez echa wsiąka;
Chrząsnęły sierpy w zbożu, ozwała się łąka,
Rząd kosiarzy otawę siekących wciąż brząka,
Pogwizdując piosenkę; z końcem każdej zwrotki
Stają, ostrzą żeleźca i w takt kują w młotki.
Ludzi we mgle nie widać, tylko sierpy, kosy
I pieśni brzmią jak muzyk niewidzialnych głosy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)